SIQUIJOR – MAGICZNA WYSPA

Opublikowane przez MyDreamland w dniu

Filipińczycy to naród chrześcijański. Wierzą w Boga ale (co dziwne) również w wiedźmy, szamanów, duchy, demony, wak waki i wampiry. Wyspa Siquijor znana jest jako wyspa magiczna, z nadzwyczajną energią. Wśród Filipińczyków panuje przekonanie, że ta wyspa jest przeklęta, praktykuje się na niej czarną magię i omijają ją szerokim łukiem. Traktują ten temat bardzo poważnie.shaman Wręcz boją się tej wyspy i nadprzyrodzonych mocy, jakie na niej panują. Wyjątkiem jest sytuacja, jeśli z jakiegoś powodu potrzebują pomocy szamana.

Sama wierzę w to, że jest „coś” więcej. Ostatnio wydawało nam się, że mamy w domu ducha… Nie wiem czy jest on naprawdę, czy te dźwięki kroków na piętrze gdy nikogo tam nie ma to iluzja, ale na mnie zadziałało. Nikt mi nie wmówi, że to wiatr, szczur czy oddychający dom. Są momenty, gdy czuję czyjąś obecność wiedząc, że nikogo nie ma w pobliżu. Podobno duchy opętują raczej kobiety, gdyż są one słabsze. Silnej osoby nie są w stanie posiąść. Ostatnio miałam duże problemy ze spaniem – myślę, a raczej wiem, że jest to związane z tym wszystkim co mnie spotkało i mimo iż czuję się lepiej to moje wewnętrzne ja nie radzi sobie z zaistniałą sytuacją.

Wczorajsza noc była bardzo dziwna, pełna niepokoju, słyszałam dźwięki i wyczuwałam czyjąś obecność. Kładąc się spać założyłam słuchawki i puściłam muzykę, by nie słyszeć tych odgłosów. Mało tego zawsze śpię odwrócona w stronę drzwi, a przez to panujące napięcie, czułam się bezpieczniej leżąc w stronę okna. Pierwszy raz od dawna miałam sny – a raczej koszmary – nie pamiętam kiedy ostatnio się czegoś bałam, nawet w śnie. Raczej jestem silna, odważna i pewna siebie. Dzięki czemu nie czułam strachu i w żadnej sytuacji nie myślałam, że coś może pójść inaczej niż sobie zaplanuje – dlatego nie ściągałam do siebie negatywnych emocji i wszystko udawało się tak jak chciałam. Jak pisałam wcześniej ostatnio ta moja pewność, wiara we własne siły i możliwości została zachwiana. Być może stąd ten dziwny „sen”. Nagle zobaczyłam przed oczami „ducha/demona/postać” próbująca wejść do mojej głowy (przekraczając moją barierę ochronną) muszę powiedzieć, że byłam świadoma, nie czułam takiego normalnego strachu, bardziej lęk kto wygra ja czy nie ja. Kręciłam głową w prawo i w lewo próbując nie dopuścić do siebie tej zjawy. Ciałem nie mogłam ruszyć np wstać, czułam się tak jakby ktoś mnie trzymał i tyko głowa była ruchoma. Mówić też nie byłam w stanie, ale nie było to, to samo uczucie, które znam ze snów, gdy się boję albo spadam. Udało się temu czemuś troszkę wejść do mnie i w tym momencie zobaczyłam z drugiej strony Damiana – który to wszystko widział, chciał pomóc jednak nie miał wpływu na zjawę. Nie mógł jej odgonić, ale chyba sama świadomość wsparcia dodała mi sił i kilka sekund później już nikogo nie było, a ja zostałam z takim dziwnym uczuciem, nie pojmując, co tutaj właściwie się rozegrało. Obudziłam się wcześniej – jak nigdy. Nie byłam wyspana, ale też nie mogłam spać dalej.  Schodząc na dół okazało się, że Damian też już nie śpi (a to serio rzadkość). Tak samo miał ciężką noc i czuł czyjąś obecność. Przypadek? – Nie sądzę, a jeżeli tak to bardzo dziwny. Teraz już nie czuję lęku, jestem świadoma co mnie może spotkać i że to ja decyduję o moim losie. Jednak postać ta, była tak przerażająca, że wolałabym jej nie zobaczyć na korytarzu idąc w nocy siku.

Po tej akcji rozmawiałam z koleżanką, która jest najbardziej świadomą osobą jaką znam. Wiedza jaką mi przekazała była bardzo pomocna, a ja poczułam się lepiej. Powiedziała, że nie mam się czego obawiać, a najważniejsza jest moja wola i jeżeli nie zezwolę, to nic nie mogą mi zrobić. Robiąc świetlisty kokon (ochronę) jesteśmy niedostępni dla bytów i wszelkich złych energii. Boją się światła, spokoju i miłości. banner3_wdŚwiadoma poszłam spać. Jednak po godzinie 4 nad ranem obudziły mnie kroki. Niby w teorii wszystko wiem co i jak, ale jednak w ciemnym domu, gdzie wszyscy poza mną śpią, jestem sama na piętrze i słyszę obok kroki nie jest łatwo zapanować nad sobą i towarzyszącymi emocjami. Zeszłam na dół, zapaliłam świece (na oczyszczenie pomieszczenia) i dalszą część nocy spędziłam na kanapie, przebudzając się co jakiś czas, czując jak baaardzo powoli i niepewnie schodzi coś na dół. Wreszcie gdy zrobiło się jasno miałam w sobie więcej odwagi, byłam zmęczona tą sytuacją – w rezultacie miałam w sobie siłę i moc – zapytałam czego chce i żeby mi powiedziała albo dała spokój. Nic się nie wydarzyło, ale dalej czułam, że jest…

Rozmawiałam z wieloma osobami i większość wierzy w te wszystkie nadprzyrodzone moce. Jedni mówią, że nie wierzą i uwierzą jak zobaczą, u części wręcz widać strach, a dla innych to codzienność. Niektórzy widzą duchy stale, między ludźmi, w różnych miejscach. Nauczyli się z tym żyć i jest to dla nich normalna sytuacja. Czasami są wesołe postacie i wyglądają normalnie jak ludzie, a innymi czasy przybierają dziwne odzwierzęce formy. Nie wiem czy to kwestia wyobraźni i każdy (kto może) może daną energię widzieć inaczej, czy faktycznie tak jest. Sama nie jestem w stanie się wypowiedzieć ale szanuję wszystkie wierzenia i opinie, które zostały mi przekazane.

Życie jest darem! Dlatego – żyję chwilą! Żyję dziś!

LoVe Ula


11 Komentarzy

Ifi Ja · 22 maja, 2016 o 10:39 am

Niesamowite przezycie…czego czlowiek moze dosiegnac, rzeczy dzieja sie pod znakiem ?
Podziwiam Ulus za rozwage

P;S czekam na wiecej wpisow

Buziaki

    mydreamland · 27 maja, 2016 o 10:14 am

    Dziękuję Kisssss 🙂

Karol Sroka · 23 maja, 2016 o 10:52 pm

Coś się słabo reklamujesz ciotka bo znalazłem Twojego bloga przez przypadek 😀 To o czym piszesz a dokładnie :”Ciałem nie mogłam ruszyć np wstać, czułam się tak jakby ktoś mnie trzymał i tyko głowa była ruchoma”. To zaburzenia fazy snu rem.Jest to mało przyjemne i uwierz,że może się cyklicznie powtarzać.Jest to coś w stylu snu w śnie.Borykałem się z tą przypadłością przez parę miesięcy odchodząc od zmysłów ale zmiana trybu życia pomogła mi to wyleczyć. Znalazłem dokładniejszy opis : http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/56,105806,10286426,porazenie-przysenne-swiadomosc-obudzona-w-trakcie-snu,,1.html .Zawsze lepsze zaburzenie snu które można wyleczyć niż prawdziwe zjawy. Pozdrawiam i btw sympatyczny blog. Jeśli chcesz pogadać to znajdziesz mój FB profil u Damiana.Pozdrawiam i 3maj się ciepło.

    mydreamland · 27 maja, 2016 o 10:23 am

    Hmmm może były to zaburzenia snu, może coś innego – nie wnikam 🙂 Osobną kwestią są odgłosy jakie słyszymy z miejsc, gdzie nikogo nie ma…
    Dziękuję i pozdrawiam cieplutko 🙂

Andrzej · 15 lipca, 2016 o 7:22 pm

Urszula,

Usiluje nawiazac kontak z Damianem odnosnie rezerwacji pokoju ale podane przez niego konakty chyba sa nieaktualne bo On zupelnie nie odpowiada , wiec moze Ty masz jakis link zeby sie z nim skontaktowac . Pozdrawiam .

Andrzej ( umba2014@yahoo.com )

    mydreamland · 15 lipca, 2016 o 8:12 pm

    Hmmm Najlepiej to na e-mail kontakt@ucieczkadoraju.pl jak chcesz możesz też do mnie na facebooku napisać, a ja puszczę dalej 🙂 A i dam już mu znaka, że piszesz:) Pozdrawiam

Andrzej · 16 lipca, 2016 o 9:38 pm

Urszula ,Pisalem do Niego na ten kontakt email , nie mam zadnej odpowiedzi . Czy te telefony sa aktualne ? Przepraszam ze pisze na Twoim blogu ale w Tobie ostatnia deska ratunku 🙂 Pozdrawiam Andrzej

Mariusz · 18 lipca, 2016 o 5:50 pm

Sawadee

Chyba sporo widziałaś i sporo doświadczyłaś w takiej dłuższej podróży jaką był ten trip.
Moglibyśmy się wymienić paroma mailami? Chciałbym Ci zadać jedno, dwa pytania.
Dokładniej wyjaśniłbym drogą prywatną o co chodzi, tutaj nie ma na stronie formularza kontaktowego do Ciebie, a nie chcę publicznie rozpisywać tematu więc w komentarzu zostawiam do siebie namiar tylko tak mogę. Mail znajdziesz w panelu administratora pod moim komentarzem, odezwij się do mnie.
Tak jak piszę chcę się zapytać o pewien temat.

Pozdrawiam, ms

    mydreamland · 20 lipca, 2016 o 8:45 pm

    Tak, to prawda:) Polecam każdemu taką podróż:))) Pozdrawiam

tenktorypatrzyaniewidzi · 25 lipca, 2016 o 1:12 pm

Cześć Ula! Chciałem Ci tylko powiedzieć cześć 🙂
Pozdrawiam

    mydreamland · 26 lipca, 2016 o 9:56 pm

    Heja „Tenktorypatrzyaniewidzi”! Bardzo mi miło:) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *